Reklama natywna, czym jest i co może dać Twojej firmie?

23.01.2019 Marketing

Nowoczesna reklama jest niczym kameleon – zmienia się, zlewa się z otoczeniem. Jej zadaniem jest zaangażowanie uwagi klienta w taki sposób, aby zupełnie się nie zorientował. Reklama natywna, content marketing, storytelling, ambient, viral, buzz marketing – lista form reklamy nieustannie się wydłuża. Nawet ekspertom trudno nadążyć za trendami i kolejnymi branżowymi nazwami.

Mimo, że każdy rodzaj nowoczesnej promocji produktu czy usługi przynajmniej w detalach się od siebie różni to wszystkie łączy wspólna cecha – odejście od skojarzeń tradycyjnej reklamy. Tradycyjna forma reklamy po prostu przestaje działać. Uodporniliśmy się na nią. Twórcy reklam muszą bezwzględnie podążać za ich odbiorcami, a przyszłością jest treść sponsorowana i contentowe podejście do produktu.

Tradycyjna reklama, która jest oznaczona w postaci bloków reklamowych jest skazana na porażkę. Po pierwsze zmienia się podstawowy nośnik reklamy, coraz mniej ludzi ogląda telewizję (w telewizorze). Po drugie różnica pomiędzy redakcyjną a reklamową treścią zaczyna się mocno zacierać, dzieje się to aktualnie na naszych oczach, co powoduje, że obiektywne treści reklamowe są coraz większą rzadkością.

 

                        

 

Czym jest reklama natywna?

 

Jak sama nazwa wskazuje jej najważniejszym wyróżnikiem jest jej naturalność (ang. native to naturalny, rodzimy). Wpasowuje się ona idealnie w otoczenie zarówno w formie graficznej jak i w formie pisanej oraz posiada dodatkową wartość użyteczną dla odbiorcy. Wiele osób uważa, że reklama natywna to po prostu kryptoreklama, która jest prawnie zakazana i nie wolno jej stosować w marketingu. Dlatego twórcy reklamy natywnej zawsze muszą oznaczać sponsorowane treści, często jednak są to oznaczenia niejednoznaczne, ale to już inna sprawa. Mówiąc wprost – reklama natywna udaje, że reklamą nie jest.

 

Przykłady reklamy natywnej

Z pewnością zastanawiasz się teraz, czy natknąłeś się kiedyś na taką formę reklamy. Jeżeli korzystasz z internetu, w tym z portali informacyjnych oraz z mediów społecznościowych - odpowiedź może być tylko twierdząca. Jeżeli nie byłeś w stanie zauważyć reklam natywnych, oznacza to, że zostały one bardzo dobrze zaprojektowane i wkomponowały się w witryny, które oglądałeś. Poniżej kilka przykładów:

 

W Internecie reklama natywna istnieje już od dawna. Serwis taki jak Buzzfeed, który generuje przychody głównie z reklamy natywnej, posiada aż 60 pracowników zajmujących się tworzeniem takich treści reklamowych. Washington Post, New York Times czy Forbes  również zatrudniają po kilkudziesięciu specjalistów od reklamy natywnej.

 

                       

   

Reklama natywna funkcjonuje też na polskim rynku. Pierwszą dużą kampanią tego rodzaju była reklama parówek i reklama jeansów wyemitowana przez redaktora naczelnego serwisu NaTemat.pl, obie wywołały głośne dyskusje w sieci. Dziś serwis poszukuje dziennikarzy do tworzenia natywnych treści.

 

 

Na Facebooku pojawiają się posty sponsorowane, wyświetlają one na tablicach odbiorców z określonych grup demograficznych. Użytkownikom one nie przeszkadzają, ponieważ naturalnie wpasowują się w strumień innych informacji, a ponadto idealnie trafiają w zainteresowania użytkownika Facebooka. Na Twitterze również występują treści sponsorowane i są one pomyślane tak, aby nie zakłócały w żaden sposób korzystania z portalu. YouTube natomiast zamieszcza opłacone przez reklamodawców klipy do wyszukiwarki.

 

                       

 

Wiele firm zatrudnia specjalistów od video marketingu i sprawnie współpracuje z blogerami oraz youtuberami tworząc np.: recenzje produktów, usług, relacje z wydarzeń, które oczywiście zawierają elementy reklamowe. Wszystkie te działania są zgodne z ogólną koncepcją content marketingu mówiącą, że najlepszym sposobem na dotarcie do szerokiej grupy odbiorców jest przyciąganie ich ciekawą treścią, a nie tylko chwytliwymi sloganami reklamowymi.

Przeprowadzone badania wykazały pozytywny wpływ natywnej reklamy przede wszystkim na konwersję sprzedaży oraz intencje zakupowe internautów, podczas gdy standardowe bannery reklamowe postrzegane były przez większość respondentów jako irytujące.

                       

 

Autorem artykułu jest Adam Rybczonek.

#Ikonto

Chcesz uzyskać dostęp do tego materiału?

Zarejestruj lub zaloguj się na portalu zafirmowani.pl i dołącz do społeczności firm!
Będziesz mógł promować swoją firmę i otrzymasz bezpłatny dostęp do:

Aplikacji księgowej online

Kontaktów z ekspertami, artykułów i materiałów video

Bazy edytowalnych dokumentów niezbędnych w firmie

Specjalnych ofert i rabatów

Chcesz mieć nieograniczony dostęp do wszystkich materiałów i funkcjonalności naszego portalu Zafirmowani.pl?

Załóż rachunek w Alior Banku i korzystaj ze wszystkich możliwości portalu!

Strona korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z nich. Zapoznaj się z polityką prywatności